Sportznami.pl
 

Do:
Temat:
Wiadomość:
„Oko w oko” z naszym „rodzynkiem” w NBA

Syn jednego z korzykarzy drużyny sportznami.pl uczestniczył w Gortat Camp, w ramacch którego miało miejsce spotkanie z Mrcinem Gortatem. Poniżej znajduje się relacja wspólnej podróży i spotkania z "rodzynkiem" w NBA.

Jak co roku w lipcu Marcin Gortat wraz z przyjaciółmi organizuje w całej Polsce koszykarskie campy dla maluchów. Na jednym z nich, 13 lipca w Radomiu byliśmy wraz z moim 9-letnim synem Szymonem, który jest zawodnikiem bydgoskiego Novum i jednocześnie młodym adeptem Sportznami.pl

Najpierw droga… Do Radomia jest ponad 300 km, byliśmy więc zmuszeni wyjechać dzień wcześniej. Na miejscu, w hotelu, zameldowaliśmy się krótko po 21-ej. Nazajutrz czekało nas spotkanie „oko w oko” z naszym „rodzynkiem” w NBA.  

Po nocy nadszedł w końcu upragniony ranek 13 lipca. Pod halą radomskiego MOSiR-u stawiliśmy się po 9-tej rano. Po krótkich formalnościach, sprawdzeniu list obecności, wydaniu piłek oraz koszulek dla ćwiczących - dzieci weszły na parkiet, a dumni rodzice zajęli miejsce na trybunach.

20110713093

Marcin Gortat pojawił się na hali punkt 10-ta i od razu zawładnął sercami dzieci deklarując, że mają zakaz mówienia do niego na „Pan”. Po krótkim wstępie zaczął się trening. Obowiązkowa rozgrzewka, skłony, bieg, cross, przysiady i wiele innych ćwiczeń, których nie sposób wymienić sprawiły że na twarzach dzieci pojawiły się rumieńce, a na czołach pot. Rozpoczynając rozgrzewkę Marcin zachęcił dzieci do zaangażowania we wspólne ćwiczenia i zapowiedział, że na koniec treningu wybierze MVP campu radomskiego, to jest najbardziej wartościowego zawodnika.

razem_600

W treningu uczestniczyło 135 dzieciaków z całej Polski, które podzielone były na 5 grup pod kątem wzrostu. Cała zabawa polegała na przemieszczaniu się pomiędzy „stacjami”, którymi było 6 koszy ustawionych w różnych częściach hali i wykonywaniem ćwiczeń związanych z koszykarskim rzemiosłem.  Przy każdej „stacji” nad treningami dzieci czuwali trenerzy, którymi byli zawodnicy Rosy Radom. Dzieci ćwiczyły podania, dwutakt, grę sam na sam, rzuty do kosza z lewej i prawej strony i wiele innych elementów koszykówki. Między stacjami cały czas chodził Marcin, który udzielał swoim adeptom indywidualnych wskazówek. Ostatnią stacją była obowiązkowa gra 1 na 1 z Marcinem. Dzieci próbowały trafić do kosza z dystansu, ominąć naszego koszykarza – na nic niestety… Tylko dwóm zawodnikom udało się wbić kosza Marcinowi.

img_3438

Szczęście uśmiechnęło się do 11-letniego Wojtka. Zawodnika Phoenix Suns pokonał też 11-letni Kacper, ten sam, który najlepiej demonstrował ćwiczenie kroku w obronie. Mimo ogromnej dysproporcji wzrostu, mierzący 140 cm Kacper po kilku zwodach w miejscu wyrobił sobie dobrą pozycję do rzutu i z dystansu trafił do kosza. Musiał tym zrobić duże wrażenie na Marcinie, gdyż dostał kolejną szansę, ale tym razem zawodnik Phoenix Suns już nie dał się nabrać na żaden trik utalentowanego młodego dryblera.

 Po tej zabawie przyszedł czas na pytania z publiczności i konkursy z wiedzy o NBA i życiu koszykarskim Marcina. Zgromadzeni na sali pytali o plany na przyszłość, ciekawostki z NBA, grę w reprezentacji i inne ciekawe, koszykarskie wydarzenia. Na każde pytanie Marcin odpowiadał rzeczowo i wyczerpująco.

img_3449_400

Na zakończenie campu dla nikogo nie było zaskoczeniem, że to właśnie Kacper Wierzgała otrzymał tytuł MVP (na zdjęciu z Szymonem), a w nagrodę koszulkę Phoenix Suns z nazwiskiem Marcina na plecach i numerem 4, z którym nasz reprezentant gra w drużynie z Arizony. Najlepszy zawodnik radomskiego campu przyznał, że trenuje koszykówkę od trzech lat, ale ma jeszcze dylemat na jaką dyscyplinę się zdecydować, a póki co z równym poświęceniem uprawia koszykówkę i piłkę nożną.

img_3451_400

Na zakończenie campu  nasz  jedynak z NBA zadawał dzieciom pytania i rozdawał nagrody za poprawne odpowiedzi dotyczące koszykówki. Można było się popisać wiedzą na temat NBA, korzeni koszykarskich Marcina czy też odpowiedzieć na pytanie dotyczące dyscyplin sportowych, które uprawiali jego rodzice. Szymon poprawnie wymienił 6 drużyn NBA, które zakwalifikowały się do play-off i za tę odpowiedź otrzymał dwie frotki NBA. Po zakończeniu quizu  dzieci ustawiły się w kolejkę po obowiązkowy autograf i zdjęcie i po podpisaniu przez Marcina przyniesionych piłek i zdjęć radomski camp przeszedł do historii.   

img_3450_400

 

 

Komentarze
Zaloguj się aby dodać komentarz
Kamyk Ciekawe kiedy Szymi ogra tatę. Bo to tylko kwestia czasu. ;-) 18.08.2011
Łukasz Szczygieł xD23.09.2011
Maciej Jestem przekonany,że nastąpi to szybciej niż mi się wydaje...:-)20.08.2011
O nas | Kontakt | Praca | Zgłoś nadużycie | FAQ
Copyright © 2010-2011 Sportznami.pl

Fundusze Europejskie - dla rozwoju innowacyjnej gospodarki - Inwestujemy w waszą przyszłość

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.